Translate

sobota, maja 24, 2014

Piłka w kropki



          Krzyś dostał na urodziny od swoich dziadków piłkę plażową. Piłka była ogromna, czerwona, w duże, białe kropki. Prawie jak biedronka. Tylko biedronki mają czarne kropki. Toczyła się to w lewo, to w prawo, to znów podskakiwała wesoło do góry. Późnym wieczorem, kiedy Krzyś już dawno słodko spał po całym dniu biegania i skakania za piłką, ona ułożyła się do snu. Kiedy już prawie zasypiała, usłyszała, że cała rodzina następnego dnia jedzie nad morze. Oczywiście ona, piłka, też miała jechać razem z nimi. Rano, po śniadaniu tata poukładał w bagażniku walizki, plecaki i torby, które były już wcześniej spakowane. Mama tymczasem robiła pyszne kanapki na drogę. Cała rodzina wsiadła do auta i ruszyli w drogę. Kiedy już wyjechali za rogatki, nagle Krzyś przypomniał sobie, że swoją piękną, nową piłkę, zostawił w swoim pokoju. Zrobiło mu się smutno, ale nie było sensu wracać. Tymczasem piłka, zmęczona całodzienną zabawą z Krzysiem spała sobie spokojnie w kącie dziecinnego pokoju. Kiedy się obudziła, w mieszkaniu było podejrzanie cicho. Piłka zastanawiała się gdzie się wszyscy podzieli i nagle przypomniała sobie, że Krzyś miał wyjechać z rodzicami na wakacje.
          Nagle usłyszała, że ktoś otwiera drzwi. To sąsiadka przyszła podlać kwiaty i nakarmić chomika. Piłka nie czekała ani chwili, wyskoczyła za drzwi, potoczyła się po schodach aż na parter i wytoczyła  przed blok. Nagle ktoś ją kopnął i od razu znalazła się pod krzakiem, na trawniku obok placu zabaw na którym ostatnio bawił się nią Krzyś.  Leżała tam i zastanawiała się, co dalej. Nagle poczuła że dotyka ją coś mokrego. To był nos Łatka. Jego pan, Piotruś mieszkał na tym samym piętrze co Krzyś. Chłopcy chodzili razem do przedszkola i przyjaźnili się tak, jak ich rodzice. Piotruś od razu poznał piłkę Krzysia. Następnego dnia Piotruś z rodzicami i Łatkiem też mieli jechać nad morze i spędzić wakacje ze swoimi sąsiadami. Piotruś podniósł piłkę, zabrał ją do domu i od razu wsadził do swojego plecaka, żeby jej nie zapomnieć. Ciekaw był jaką minę będzie miał Krzyś kiedy przywiezie mu nad morze piłkę której zapomniał ze sobą zabrać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz